Wojna o szczescie (tupot malych stop) Lyrics


Pogrążony w pustce, choć cały czas w tłumie,

Wciąż czegoś szukałem, błądząc po omacku

Z tyłu głowy myśl, której nie chciałem zrozumieć

Dzisiaj już wiem, że robiłem to ze strachu,

Że kiedy dam jej wykielkowac, kiedy dam jej dojrzeć,

Wszystko co dla mnie ważne, poleci w kąt

Z perspektywy czasu to banalnie proste

Jednak w tamtym czasie postrzegałem to jak błąd

Ref:

Życie to od zawsze wojna o szczęście,

Codzienna walka, by było go więcej,

Wiara, nadzieja, miłość, gdy się dzielą są mocniejsze

Dla mej rodziny - im oddałem swoje serce

(Jezu składam ich w Twe ręce)

Teraz w moim życiu, kiedy wszystko się zmieniło,

Czasami brakuje tchu i ciągle się coś dzieje

Moja codzienność jak scenariusz Tarantino

Brakuje mi czasu na wewnetrzne epopeje

Choć wzrok się psuje, skupiam go na jednej sprawie

To nie muzyka, ale jej poświęcam słuch

Bywało różnie, ale już nie mogę zawieść

Dziś moim życiem rządzi tupot małych stóp