Metanoia part 1 Lyrics


Ukryty w ciszy głośniejszej od bomb

Pośród ciemności w jasnym świetle dnia

Zamknięty w skorupie, z której bałem się wyjść

Codziennie Tracąc wzrok pogrążałem się w mroku

Metanoia!

Metanoia!

Metanoia!

Bardzo realny ból wysysał całą nadzieję

Serce wypełnione stertami śmieci i gnoju

To było Było moje miejsce do którego wracałem

Było miejscem kaźni, na którą się skazywałem