Jezu ufam tobie Lyrics


Każdy z nas ma czasem problemy

Ludzką potrzebę, żeby się wygadać

Z pomocą przychodzą przyjaciele, kumple,

Którzy dobrze wywiązują się z roli

Jednak czasem mam w mózgu taki mętlik,

Sam nie rozumiem, co dzieje się w mej głowie

Potrzebuję z kimś tym się podzielić,

Lecz mam obawy, że nikt tego nie zrozumie

Ref:

Gdy stoję nad skrajem przepaści,

Boję się zrobić krok, w którąkolwiek stronę

Przestaję sam siebie rozumieć

Czuję obawy przed każdym wyborem

Gdy czuję ciężar świata na barkach,

Muszę stać, choć świat krzyczy padnij

Bez przerwy powtarzam w myślach

Jezu ufam Tobie! Jezu Ty się tym zajmij!

Jestem mężczyzną, ojcem i mężem,

Ciąży na mnie ogromna odpowiedzialność,

Muszę być skałą dla mojej rodziny

A czasem sam gubię się jak dziecko

Mam wsparcie żony, rodziny i przyjaciół

Za to, że są czuję głęboką wdzięczność

Czasem nawet oni nie mogą mi pomóc

Z problemami, których nie potrafię nazwać

Ref:

Gdy stoję nad skrajem przepaści,

Boję się zrobić krok, w którąkolwiek stronę

Przestaję sam siebie rozumieć

Czuję obawy przed każdym wyborem

Gdy czuję ciężar świata na barkach,

Muszę stać, choć świat krzyczy padnij

Bez przerwy powtarzam w myślach

Jezu ufam Tobie! Jezu Ty się tym zajmij!