Spójrz na Chrystusa przybitego do krzyża I Wyobraź ból, który musiał znosić, A teraz pomyśl, że to właśnie przez nas Za nasze grzechy mniej lub bardziej świadome Każdego dnia boleśnie zdaję sobie sprawę, jestem winny gwoździ wbitych w jego ciało, Za chwilę jednak przychodzi refleksja, Że Jego miłość jest silniejsza niż mój grzech Codziennie błądzę, i mimo całej mej miłości, Jaką obdarzam Bożego syna Nie jestem godzien Jego miłosierdzia Którym nam daje w zamian za zadany ból Jestem Piotrem! x4 I to mój grzech! Przychodzą chwile bolesnej świadomości Że to przez moje i Twoje grzechy, Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, Że jesteśmy tego świadomi Mimo starań, mimo dobrych chęci, Podążania drogą do wiecznego życia I Ty i ja i wszyscy dookoła Co dzień na nowo przybijamy Go do krzyża Codziennie błądzę, i mimo całej mej miłości, Jaką obdarzam Bożego syna Nie jestem godzien Jego miłosierdzia Którym nam daje w zamian za zadany ból