Nędzny majestat zimne mury świątyń Jahve Kolejna nadaremna konsekracja. Kłamstwo zwane grzechem pierworodnym Obdarowane złudzeniem dusze nikczemne. Robactwo ziemi obiecanej. Palace uciech wyznawców upokorzenia, wznoszą ciało obłudy. Kielich pełen krwi ofiar przelany, ociekający gwałtem niewinnych Otumanione chore zwierze, pędzące na oślep, pragnące wieczności. Materia zagubiona w przemijaniu,obietnice w przebaczeniu. Błądzące widma niedoskonałości boskiej, dokładnie wypełniają wole żądzy. Ociemniałe ludzkie ścierwo, brodzące w gównianej doktrynie religii. Tworzy fundamenty pod ołtarze marności. Tonące okręty w oceanach strachu i pychy. Potargane samotne maszty w sztormie modlitwy, a nad nimi fallus Boga.