Koszmar Lyrics

Album: Koszmar

Za górami i lasami mieszka on

Twój koszmar

Ze snu śmiertelnych pól

Budzi Cię

Od pamiętnej nocy

Kiedy zobaczyłeś go

Pośród wielu zwłok

Nadchodzi koszmar

W starym lesie mieszka on

Twój koszmar ze snu śmiertelnych wrót

Budzi Cię od lat zawsze w nocy

I straszy cię swoim wielki toporem

Ma wielkie oczy i szponiastą dłoń

Kiedy widzisz go, to uciekasz w bok

Jego blada twarz mrozi Cię

Kiedy szczerzy zęby na Twoją krew

Słyszysz wołanie kiedy zbliża się

On ciągle Ciebie chce

Łaknie twojej krwi jak wampirze kły

Które wysysają z Ciebie sny

Ukrywając się za polaną z mgły

Plecie wielkie plany jak Cię zjeść

Nie chcesz już widzieć jego w śnie

Ale on ciągle nie odpuszcza Ci

Jesteś tutaj już sam

Nie zobaczysz nigdy wyjścia

Bo błądzisz w swoim śnie

Będziesz przeklęty na wieki

Bo nawiedził Cię

Twój koszmar z piekła

Kiedy zamykasz swoje oczy

To widzisz swoje własne czarne sny

Nie możesz zasnąć kiedy

Znów on dobija się u drzwi

Jesteś sam zamknięty

W swoim własnym pustym lesie!

Nie uciekniesz z niego,

Póki on nie wchłonie twojej krwi!

Skrywasz się za drzewem,

Niczym stary padły zwierz!

Chcesz się schować,

Przed spojrzeniem jego krwawych łez,

Znajdujesz schronienie,

Pośród wielu zgniłych pni!

To ruina z piekła,

Płonie jak rozgrzany znicz!

Jesteś tutaj już sam!

Nie zobaczysz nigdy wyjścia!

Bo błądzisz w swoim śnie!

Będziesz przeklęty na wieki!

Bo nawiedził Cię!

Twój koszmar z piekła!

Nocna łuna przytłacza Cię!

Kiedy korony drzew spotykają się!

Chcesz się schować, ale nie wiesz gdzie!

Bo widmo wspomnień dopada Cię!

To koszmar!