Włóczyłem się za siódmym lasem
Butelka była mi kompasem
Polali mi, straciłem panowanie
Na drogę wziąłem łyk, nie żałowałem wcale
O jeden most za daleko
Zgubiłem się nad wódki rzeką
O jeden most
Choć nie chciałem dopłynąć tam
Tę drogę na pamięć już znam
Gdy przebudziłem się nad rankiem
Leżałem w spodniach oraz w wannie
To ten ostatni łyk, był niepotrzebny wcale
Gdyby nie on, to dziś czułbym się doskonale
O jeden most za daleko
Zgubiłem się nad wódki rzeką
O jeden most
Choć nie chciałem dopłynąć tam
Tę drogę na pamięć już znam
O jeden most za daleko
Zgubiłem się nad wódki rzeką
O jeden most
Choć nie chciałem dopłynąć tam
Tę drogę na pamięć już znam
O jeden most za daleko
Zgubiłem się nad wódki rzeką
O jeden most
Choć nie chciałem popłynąć tam
Tę drogę na pamięć już znam