Jak bimber, pędzi po niebie Ratuje ludzi w potrzebie Nie musisz go o to prosić W butelce pomoc przynosi On zamiast serca, ma destylator I zawodowy jest, jak amator Superbohater, za maską się kryje Łeb ma jak kamień i stalową szyję Alkoman On ma we krwi pijackie moce Alkoman Trzeźwości mówi nie Alkoman Pomoże na czterdzieści procent Alkoman Gdy wódka kończy się Z planety metanol pochodzi Za to etanol, z niego wychodzi Jego alkohol, nie przynosi kaca Gdy tak wyleci, już nigdy nie wraca Nadludzka moc, nieludzka siła Temperaturę, mierzy w promilach Co ja wam będę opowiadał zresztą Raz wypił więcej niż Sławomir Peszko Alkoman On ma we krwi pijackie moce Alkoman Trzeźwości mówi nie Alkoman Pomoże na czterdzieści procent Alkoman Gdy wódka kończy się Alkoman On ma we krwi pijackie moce Alkoman Trzeźwości mówi nie Alkoman Pomoże na czterdzieści procent Alkoman Gdy wódka kończy się Alkoman Alkoman Alkoman Alkoman