Podobno nie śmierdzi żaden pieniądz Utuczony ludzkim cierpieniem Zarobiony w sposób nieuczciwy, krzywy Kto bogatemu zabroni zabijać, Silniejszy zawsze racje ma Rządzi ten kto płaci, nawetgdy szmaci Wyznawcy bożka Mammon, oskubią cię do gaci Krwawy szmal, używany by uciszać innych Banknot, ubrudzony krwią niewinnych Wciskają fikcyjną wersje rzeczywistości Ściemę dla mas. Na sprzedaż wszystko jest Ideały, ciało, wolność, rodzina i kraj Rządzi ten kto płaci, nawet wtedy gdy szmaci Wyznawcy bożka Mammon, oskubią cię do gaci Krwawy szmal, używany by uciszać innych Banknot, ubrudzony krwią niewinnych Wciskają fikcyjną wersje rzeczywistości Spekulacje, machinacje, defraudacje, nadciśnienie Jaka kwota zagłuszy Twe sumienie? Zawały, wylewy, żołądka wrzody Nerwice, depresje Kosztowne rozwody Strumieniem płynie krwawy szmal, tak bez końca Kiedy jebnie wszystko, nie będzie niczego I nastąpi czas, by szukać winnego Kasy nie da rady jeść