Syberyjski chłód nadciąga. w pokojach gęstych, w fotelach ciężkich. Trojgiem oczu, w lustro flaszki, czort z biesem dziś spogląda. Tam źrenice gorejące ognia i płomieni pełne, jak snopów siana krąg. Cuchnącym pędzlem, bezbarwną farbą obrazy blizn maluje ze wschodu wiatr. Impresje w wódce!