Przeniewierstwo Lyrics


Pogrzeb ideał swój

I pomyśl choć raz, tak jak sam byś tego chciał

Fałsz niech nie zmyli cię

Rozerwij bezczynność, co tłumi życie wyparciem

Podaję w wątpliwość to

Co uszczupla znów istność mą

I dosyć mam ucisku praw, co nie tyczą mnie

Zatrzymaj je dla siebie lub sam duś nimi się

Te setki kłamstw

Sprzed wielu lat

Trujący jad

Kontroli ład

Prosta ulga

Dla duszy twej

Modlitwa co

Co cnotę da

Podaję w wątpliwość to

Co uszczupla znów istność mą

I dosyć mam ucisku praw, co nie tyczą mnie

Zatrzymaj je dla siebie lub sam duś nimi się

Czy naprawdę tego trzeba ci?

Pustych słów pełnych martwych obietnic?

Gdzie twa godność, człowieczeństwo twe?

Oddałeś je za zapewnienie, które nie znaczy nic

Tak łatwo było poddać się

Tak łatwo było zbłądzić w śnie

Za obietnicę wzoru cnót

Podaję w wątpliwość to

Co uszczupla znów istność mą

I dosyć mam ucisku praw, co nie tyczą mnie

Zatrzymaj je dla siebie lub sam duś nimi się