Z krwi Boga powstałe Legiony nietrwałe Klęcząc pełzną ku chwale Ślubując lęk i zgładę Depczą dogmaty Przekora nad lament W myśli drzazga i zamęt W obłudzie rwąc na śmierć W imię ojca siejąc skaze Dwie flagi na krzyż! Podążając z gniewem, gniewem wobec brudnych wierzeń Trwoniąc bezcen krwi rozlanej, za miejsce w niebie Niosąc brzemię, brzemię bycia owcą na rzeź Wciaz oblubienie, mając w wierze plugawych serc Z przymierza przegnane Wielbią ikony zbrukane Ślubujaaa męki zgładę Podążając z gniewem, gniewem wobec brudnych wierzeń Trwoniąc bezcen krwi rozlanej, za miejsce w niebie Niosąc brzemię, brzemię bycia owcą na rzeź Wciaz oblubienie, mając w wierze plugawych serc Podążając z gniewem Ku pańskiej uciesze Trwoniąc słowa, myśli, mowę Myśląc że choć warci trochę.