Furia Lyrics


Bez tchnienia

Nadzieja, że zima nie odbierze wspomnienia

Jutra

Nie dana nam wiara, godności ni cienia

Zamarza ostatnia komórka w trzewiach

Zima sroga pochłonęła sen istnienia

Nie chcę już dłużej walczyć o żywot

Biała pani już zbiera swe żniwo

W dolinie marności, u sklepienia wieczności

Ja czekam na znak