Protector Lyrics

Album: Glodgad

Kim jesteś człowieku, że stoisz nade mną

Od narodzin chroni mnie twoje prawo

Prawo- bezwzględny Protector

Zabawka w twoich rękach

Nigdy nie byłem naprawdę wolny

Bo krępowałeś mi dłonie

Nigdy nie mówiłem co myślę

Bo zamykałeś mi usta

Straciłem moc prawdziwą energię człowieka

Która pozwala z nadzieją spojrzeć w przyszłość

Powolna śmierć toczy rozdarte wnętrze

Młodzieńczy bunt przerodził się w smutek

Kochałem, byłem kiedyś człowiekiem

A ty po tylu latach żądasz

ode mnie rzeczy niemożliwej

Chcesz widzieć co myślę

Chcesz widzieć co czuję

Chcesz zdławić w zarodku bunt

Gdy jeszcze raz spróbuję podnieść głowę

Gdy jeszcze raz spróbuję podnieść głowę

Kim jesteś człowieku, że stoisz nade mną

Od narodzin chroni mnie twoje prawo

Prawo- bezwzględny Protector

Zabawka w twoich rękach

Nigdy nie byłem naprawdę wolny

Bo krępowałeś mi dłonie

Nigdy nie mówiłem co myślę

Bo zamykałeś mi usta