Spoglądam w noc i widzę tylko strach. W oczach żeglarzy nocy, żeglarzy takich jak ja. Puchar bezmiaru przelewa się w ustach, nieskończoności, pierwszy był człowiek po nim śmierć. Po śmierci Jezus zbawiciel Noc i ciemność dnia, życie w okowach kłamstw. Dlaczego prawdą jest to co nie powinno być nawet snem. Niesiony poprzez czas, poprzez przestrzeń kosmicznych lat, okręt stary jak bóg, bóg Aegir władca mórz. Żeglarze nocy dryfują na grzywach wzburzonych fal, szukając światła w ciemności blasku przybrzeżnych skał Noc i ciemność dnia... Podwójny język zdrady dotknął mych przyjaciół Zastygłe martwe twarze lśnią w słonecznym blasku Spoglądam w noc i widzę tylko strach. W oczach żeglarzy nocy, żeglarzy takich jak ja. Żeglarze nocy dryfują na grzywach wzburzonych fal. Szukając światła w ciemności blasku przybrzeżnych skał. Noc i ciemność dnia...