Zbiorowa psychoza Nieskończony taniec Podejdź jeszcze bliżej Nic Ci się nie stanie Zobaczyłem ich W pełni opętanych Nieświadomych Toczącej choroby Niszczącej umysły Zarażonych Nie chciałem się zbliżać Lecz coś popchnęło Mnie dalej W jednym momencie Zostałem wciągnięty W nieskończony taniec Teraz razem z nimi Obracam się i skaczę Do utraty tchu Mimo wycieńczenia I zerwanych ścięgien Nie czuję lęku Moje stopy zdarte Pokryła je warstwa Brudnej krwi W tłumie obłąkanych Nie przestanę tańczyć Do końca mych dni Zbiorowa psychoza Nieskończony taniec Podejdź jeszcze bliżej Nic Ci się nie stanie