Zawrat Lyrics

Album: Zawrat

Stanąłem na przełęczy... świat czarów pode mną!

Wzrok zdumiony weń topię - podziw duszę tłoczy...

Dołem - stawy czernieją, jak piór pawich oczy,

W górze - pieśń! ... ale myślą stworzona nadziemną.

Pieśń runami granitów pisana przede mną!

Skamieniały sen Stwórcy, dumny sen, uroczy!

Tam - ku krańcom pustyni gwiazda dnia się toczy,

Płoną szczyty - tam z głębin wstaje wieczór ciemno.

Siadłem - cisza na górach - oko stawów drzymie,

Patrzę w Tatry, w te runy przedwiecznej zagadki;

Chciałbym przejrzeć, przeniknąć jej myśli olbrzymie.

Siadłem - cisza na górach - oko stawów drzymie

Z wolna rozchodzą się z serca goryczy ostatki,

Och! tu siedzieć i słuchać, i dumać bez końca!

Przez Zawrat

Na Zawrat!