Wiecznie Lyrics

Album: Zawrat

W letniej burzy

I w deszczu jesieni

W kwitnieniu polnym

I w liściach powiędłych

W wędrówkach nocnych

I w myśli zamieci

Ze wszystkim jedność

I wszystko jednością

Dni nieustające

I zmienność księżyca

Czerwcowe susze

I lata bez żniw

Odmienia mnie dzień

I pory roku

Odmieniam ja sam

Świata kształt i brzemię

Ci co sztylet wrażą

By ostrzem tym samym

Upuścić krwi swojej

I zrosić nią ziemię

Ci co z uśmiechem

W akcie stworzenia

Łykają pył z odartych kamienic

I ci nad mostem wisielczym

Co poją swe dusze ostygłe

A ziemia puchnie solą nasiąkła

Rodząc owoce bez kształtu i smaku

Odmienia mnie dzień

I pory roku

Odmieniam ja sam

Świata kształt i brzemię

Ci co sztylet wrażą

By ostrzem tym samym

Upuścić krwi swojej

I zrosić nią ziemię

Ci co z uśmiechem

W akcie stworzenia

Łykają pył z odartych kamienic

I ci nad mostem wisielczym

Co poją swe dusze ostygłe

A ziemia puchnie solą nasiąkła

Rodząc owoce bez kształtu i smaku

Wiecznie szukając odłamków swej duszy

Wiecznie zbłąkani i w ciągłym złudzeniu

Wieczni jak czas, który nie minie

Wołając w pustkę echem zwodzeni