Nocna wizyta Lyrics


Nie mogę zamknąć oczu, bo znowu dopadnie mnie

Słyszę ciszę tak głośną , ciemność zawładnęła dniem

To nocna wizyta

Zaciskam ręce boje się

Kolejna wizyta

A ja zapadam znowu w sen

Zlany zimnym potem ,ponownie budzę się

Budzę i nic nie widzę ,czy ten koszmar skończy się

To nocna wizyta

W moim pokoju słyszę śmiech

Kolejna wizyta

Wiem że ten moment zbliża się

Co się dzieje skąd ten śmiech!!!! To koszmar!!!

Tak prawdziwy tak realny jest!!! Koszmar!!!