Człowieku- dlaczego z nicości wciąż drwisz, wszak ona kiedyś połknie i ciebie. Jesteś jak powieść, która „życie” tytuł ma a gdy kartki się skończą- obrócisz się w pył Gdy nadejdzie starość, smutek i choroba – o panie mój, zbawco mój twoje słabe ciało coraz bardziej nie domaga – miłość twoja, dobro twoje czujesz że nadchodzi że ciemniej robi się – czy to ma być łaska twoja gdy ostatnie zdanie w księdze kończy się - to co nam dałeś to -śmierć Byłaś dla mnie jak matka - której zawdzięczam wszystko, miałem tylko ciebie - teraz zostały mi tylko... wspomnienia ... Widzę twoją twarz, widzę ją każdego dnia – bardzo wyraźnie Ciągle jesteś tu chociaż teraz jesteś tam – zawsze tak będzie Mówisz do mnie wciąż w moich myślach w moich snach – słyszę twój głos Bardzo bym chciał abyś była wśród nas – ciągle żywa Lecz pamięć nie zginie póki trwał będę ja, jesteś wciąż ze mną i tak już będzie zawsze. Krąg się zamyka a czas ciągle gna, zostaniesz w pamięci bo przetrwa In Memoriam.