Otchłanie ziejące czernią cienie na nocnym niebie przestwór mroku i tunel nieświadomości ścieżka do gwiazdy świtu przez nocne nawoływania i zapomniane modlitwy We śnie tajemnica owoce zwiastowania i oczekiwana iluminacja zapach spalonych kadzideł cmentarnych i krwią podpisany grobowiec Gorący huragan z najgłębszej nicości Świetlista Gwiazda złoto i perły w jego koronie jaśniejące purpurą szaty niemej postaci oto przybyły w oczekiwaniu moce dla tchnienia nowego ducha w ogniu ich mowa w krzyku klątwa milczenia Z otchłani muszla giganta ciemność ze światłości jasność oszołomionego przestworu chwila, która wszystko zatrzyma Patrzyliśmy w pustkę śpiewaliśmy hymny rzucone w ciemność i oto pustka patrzy hipnotyczne oko przestworu i snu