Nieuchwytna doskonałość Od wieków wymyka się nam przez palce Podkreślając naszą marność… A wejrzyj i ty na nasze epitafium Ikonę umniejszonego człowieka, tak pełną wstydu i nienawiści do samego siebie… Nienawiść do tego który nas powołał na ten łez padół W tej zaplutej mogile, wijący się niczym czerwie Próbujemy dotknąć boskości, w niekończącym się teatrze żenady, brudu i potępienia Sublimium - nieskończone arcydzieło Opus magnum upadłej duszy